Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Romeo i Julia - AKT DRUGI

William Szekspir

Opracowania:

PROLOG

CHÓR
Namiętność dawna blednieje i kona,
Na jej mogile kwiat wyrasta nowy.
Piękność, dla której umrzeć był gotowy,
Zbladła już, Julii spojrzeniem zgaszona.
Kocha kochany; pierś mu rozpłomienia
Czar jej źrenicy; córce przeciwnika
Jak miłość wyzna? a ona połyka
Ponętą miłość na wędce cierpienia.
Lecz dziecię wroga jak zbliży się do niej?
Jakże jej serce namiętność odsłoni?
W kochanki piersiach jeszcze mniej nadzieje
Ujrzeć lubego ócz ogień, lic róże;
Czas i namiętność da sposób, zaleje
Morzem rozkoszy niebezpieczeństw morze.

Scena pierwsza
Pusty plac przytykający do ogrodu Kapuletów.
Wchodzi R o m e o.

ROMEO
Mamże iść dalej, gdy tu moje serce?
Cofnij się, ziemio, wynajdź sobie centrum!
Wchodzi na mur i spuszcza się do ogrodu. Wchodzą M e r k u c j o i B e n w o l i o.

BENWOLIO
Romeo! bracie! Romeo!

MERKUCJO
Ma rozum;
Powietrze chłodne, więc dyrnął do łóżka.

BENWOLIO
Pobiegł tą drogą i przełazi przez parkan.
Wołaj, Merkucjo!

MERKUCJO
Użyję nań zaklęć:
Romeo! gachu! cietrzewiu! wariacie!
Ukaż się w lotnej postaci westchnienia,
Powiedz choć jeden wiersz, a dość mi będzie;
Jęknij: ach! połącz w rym: kochać i szlochać;
Szepnij Wenerze jakie piękne słówko;
Daj jaki nowy epitet ślepemu
Jej synalkowi, co tak celnie strzelał
Za owych czasów, gdy król Kofetua
W zaloty chodził do córki żebraczej.
Nie słucha; ani piśnie, ani trunie;
Zdechł robak; musze zakląć go inaczej.
Klnę cię na żywe oczy Rozaliny,
Na jej wysokie czoło, krasne usta,
Wysmukłe nóżki i toczone biodra
Z przyleglościami, abyś się przed nami
W właściwej sobie postaci ukazał.

BENWOLIO
Gniewać się będzie, jeśli cię usłyszy.

MERKUCJO
Co się ma gniewać? Mógłby się rozgniewać,
Gdyby za sprawą mojego zaklęcia
W zaczarowane koło jego pani
Inny duch wkroczył i stał tam dopóty,
Dopóki by go nie zmogła: to byłby
Powód do uraz; moja inwokacja
Jest przyjacielska i godziwa razem,
Bo wywołuje w imię jego pani
Jego jedynie naturalną postać.

BENWOLIO
Pójdź! skrył się owdzie pomiędzy drzewami,
By się tam zbratał ż tajemniczą nocą -
Ślepym w miłości ciemność jest najmilsza.

MERKUCJO
Możeż w cel trafić miłość będąc ślepą?
Teraz usiądzie sobie pod jabłonką
I będzie wzdychał, by jego kochanka
Była owocem, który młode panny,
Kiedy są same - nazywają figą.
Oby, Romeo, była, oby była
Taką otwartą fiigą, a ty, chłopcze,
Obyś był gruszką. Dobranoc, Romeo!
Idę lec w moim łóżku za kotarą,
Bo to polowe tu dla mnie za chłodne.
Czy idziesz także?

BENWOLIO
Idę; próżno szukać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Ważne cytaty
utwór: Romeo i Julia - AKT DRUGI
  • "Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą,
    Pod inną nazwą równie by pachniało." - przysłowia / mądrości ludowe


Komentarze
artykuł / utwór: Romeo i Julia - AKT DRUGI




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Mickiewicz
Adam Asnyk
Aleksander Fredro
Dym
Hamlet
Romeo i Julia



   





.:: top ::.
Copyright szekspir.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontaktsmap